Kolejna wygrana Tomka Makowskiego

W poniedziałek wieczorem Tomasz Makowski zwycięsko walczył o dwa pasy mistrzowskie w Tajlandii!. Dodajmy że była to walka zawodowa muay-thai, zawodnicy walczą bez ochraniaczy. W rywalizacji amatorskiej zawodnicy mają ochraniacze na łokcie, klatkę piersiową i kolana w celu zmniejszenia siły uderzeń i zniesienia zranień.

Tomasz Makowski o walce:

Walkę z Tajem rozpocząłem szybkim mocnym atakiem wykorzystując fakt że Tajowie na początku pierwszej rundy zazwyczaj są zupełnie rozluźnieni i tak było. Po mocnym prawym sierpowym Taj padł na deski, ale bardzo szybko się podniósł i ruszył do ataku. Zaczęły się mocne wymiany w klinczu kolanami i łokciami, gdzie już w pierwszej rundzie pojawiło się kilka rozcięć na mojej twarzy, ale walczyłem dalej nie odstępując Tajowi. Przy końcu pierwszej rundy Taj trafił mnie bardzo mocno łokciem w lewy łuk brwiowy, który mocno zaczął krwawic, przerwano na chwile walkę, lekarz bezskutecznie próbował zatamować krwawienie, walkę wznowiono. Druga runda rozpoczęła się od mocnej wymiany bokserskiej i silnych kopnięć kolanami w klinczu. W połowie rundy po mocnym kopnięciu kolanem w głowę Taj padł na deski i to był dla mnie zwycięski koniec pojedynku.

Tomasz Makowski po walce:

Dodaj komentarz